I liga. Komentarz po 7 rundzie.
(data: 2009-11-28)

1. Jedynka ŁZE – PGE Dystrybucja 6 : 4
Starcie drużyn z dolnej części tabeli było, jak czytamy w uwagach pod protokołem, zacięte i dramatyczne (tylko jeden mecz skończony w trzech setach!). Jedynka po (kontrowersyjnym) odrzuceniu protestu Iwony postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i wygrała niespodziewanie (?) z wyżej notowaną Dystrybucją. W przyszłym tygodniu jednak to Dystrybucja będzie miała większe szanse na 3 punkty w spotkaniu z Piekarnią, niż Jedynka z X Teamem.

2. Jusport – Homecomputer.pl 4 : 6
Kolejna mała niespodzianka. Homecomputer.pl wystawił najsilniejszy skład, zaś w Jusporcie pierwszy raz w tym sezonie zagrał Filip Borczyk zastępując Artura Mękarskiego. Zwraca uwagę komplet zwycięstw Sławka Pabiańczyka oraz piąta już porażka w tym sezonie debla Jusportu.

3. Kaliber Pabianice – Adamex 4 : 6
O krok od dużej niespodzianki. Porażka Adama Koneckiego z bardzo dobrze radzącym sobie w naszej lidze Patrykiem Gęszczakiem oraz gładka przegrana debla skutkowałaby co najmniej remisem, jednak jakże ważny punkt, drugi w tym sezonie, dorzucił Andrzej Juszko.

4. OL – Mar – Uniwersytet Medyczny 0 : 10
„Uprzejmościowy” i „przyjemnościowy” (celne określenie Przemka) skład OL – Maru. UM pierwszy raz zagrał debel bez Marka (w przesłanym protokole jest pomyłka, grała Magda Konieczna z Dawidem Ostrowskim) – debiut bardzo udany.

5. TBS Piekarnia – PSP Łódź 2 : 8
Piekarnia wciąż bez zwycięstwa, w kolejnych spotkaniach również będzie ciężko o choćby 2 punkty. Strażacy wciąż solidni, w formie i na pewno jeszcze mogą powalczyć o podium.

6. Tommark – X-team 8 : 2
Wynik wysoki, jednak protokół pokazuje, że zupełnie gładko nie było (rezultat ostatniego meczu pomiędzy Leszkiem Kaliną a Konradem Gajewiczem przekonuje o ambitnym podejściu do gry obu zawodników do samego końca). X- team, chcąc nie chcąc, zupełnie odpuszcza ten sezon, teoretycznie mogliby powalczyć o więcej, ale widać, że mogą tylko przeczekać i… poczekać na wzmocnienie . Tommark nie zamierza odpuszczać i choć pewnie pogodził się z tym, że Ligi nie wygra, to z „pudła” schodzić nie zamierza.

7. WHSP – Gemlak 9 : 1
Kolejne wysokie zwycięstwo WHSP i kolejna wysoka porażka beniaminka - Gemlaka z drużyną z „czuba” (dla ciekawych: pojęcie „beniaminek” pochodzi od imienia Beniamin, a imię to jest synonimem słowa „najmłodszy”). WHSP bez leczącego kontuzję Waldka Ciesiołkiewicza ze słabszymi zespołami na pewno dadzą sobie radę, jak będzie z mocniejszymi, zobaczymy już w czwartek w meczu z (osłabionym nieco) UM.

Dawid Ostrowski


«« powrót