Łódzkie turnieje - start.
(data: 2007-02-22)

Na razie jestem na etapie przekazywania strony Waldkowi i Robertowi, więc pierwszy wpis zrobię sam.

Inauguracją strony będzie Drużynowy "Rob Cup" 2007.
Poniżej wstępne informacje Roberta o turnieju i komentarz Henryka, przeniesiony z FORUM.

1. TB Piekarnia
Miłosz Wieczorek
Darek Szymaniak
Bogdan Stefańczyk
Tadeusz Kroczyński

2. Stone Master
Henryk Ryczek
Skowroński Marek
Sławomir Rutkowski

3. Wan Porta
Witold Pietrzak
Jacek Lis
Adam Gralewski-gościnnie

4. Sobmar
Włodzimierz Ciołek
Roman Wasiak
Paweł Marchwicki

Najlepszym zawodnikiem wśród drugo-ligowców został Miłosz Wieczorek.

Najlepszym zawodnikiem wśród trzecio-ligowców został Włodzimierz Ciołek

Nagrodę oraz upominek otrzymała Pani Anna Olbińska.

Gratuluję finalistom i dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi przy organizacji tego turnieju, a kuluarowych niezadowolonych, proszę o zorganizowanie podobnego turnieju. Napewno mogą liczyć na moją pomoc.

Robert Mikołajczyk


I jeszcze komentarz Henryka.

Dzięki, Robert, za organizację i nagody na dzisiejszy drużynowy turniej.
To był naprawdę dobry turniej, pomimo, że frekfencja nie zwaliła nas z nóg. Z uprawnionych do gry 40 drużyn oczekiwaliśmy 16, a przybyło tylko 9.
Po wylosowaniu grup wydawałoby się, że pary półfinałowe łatwo jest przewidzieć, niestety, nie obyło się bez niespodzianek.
W grupie A, o I i II miejsce walczyła Piekarnia i Stone Master. Bezpośredni pojedynek pomiędzy tymi drużynami zakończył się wynikiem 3:1 dla Piekarni, tylko dlatego, że Tadzio Kroczyński w meczu ze mną zachował się tak, jak kiedyś, kiedy grał z Jolą Krępską.
Jednak wtedy to się nie dziwiłem, Jola atrakcyjna kobieta, mógł chłopisko dostać drżenia nóg, ale dzisiaj ze mną miał takie same objawy na mój widok!!. I dlatego przegrał 3:0. Nie wiem, no może mam coś w sobie?

W drugiej grupie po wzmocnieniu się Adamem Gralewskim, Wan Porta była pewniakiem do pierwszego miejsca, chociaż Witek Pietrzak grał wyłącznie pod publiczność. Wszystkie mecze kończył przy stanie 3:2 i jeden 2:3, ten facet to hodzący horror. O drugie miejsce zaciekle walczyli: ŁZE IV i trzecioligowy Sobmar. Z batalii tej, obronną ręką wyszedł Sobmar.
Tak więc, w półfinale zagrali: Piekarnia i Sobmar.
Mecz przebiegał dość spokojnie i Piekarnia została pierwszym finalistą.

Drugiego finalistę miał wyłonić pojedynek Wan Porta ze Stone Master. Adam Gralewski tego dnia był bardzo dobrze dysponowany i wygrywa z Rutkowskim i Skowrońskim. Witka Pietrzaka niestety, szczęście i Bóg w tym meczu opuścił. Przegrywa dwa pojedynki i stan meczu jest 2:2. Ostatni mecz Jacka Lisa ze mną, ma wyjaśnić, kto będzie grał w finale z Piekarnią.
Obaj z Jackiem w eliminacjach nie przegraliśmy meczu.W pojedynkach pomiędzy nami nie pamiętam innego wyniku jak 3:2. I tym razem tak też było. Na szczęście, dla mnie w piątym secie, to ja bardziej zapanowałem nad emocjami i wygrałem. Po prostu jak to mówi Piotrek Okrasa, "duża wiedza".

Niestety, tej wiedzy zabrakło nam już w meczu finałowym. Piekarnia wspierana szalikowcami z okolic Aleksandrowa i Rąbienia na trybunach, była dla nas tego dnia zbyt mocna. Przegraliśmy, aczkolwiek mogło być bardziej dramatycznie, gdybym nie przegrał z Kroczyńskim 3:0 z którym jeszcze godzinę temu gładko wygrałem 3:0. Niestety na trybunach wśród szalikowców byli jacyś terapeuci, którzy wyprostowali Kroczyńskiemy psychikę i wlali dozę pewności w siebie, i pomogło.
Jeden punkt dla Stone Master tym razem zdobył Sławek Rutkowski z Darkiem Symaniakiem 3:2.
Pierwszy pojedynek w eliminacjach Sławek przegrał 2:3 wygrywając w piątym secie 6:0!!.

Po tych emocjach nastąpiło uroczyste wręczenie pucharów i nagród z rąk prezesa Mruka, który w mowie kończącej turniej zapewnił o swojej dobrej woli co do połączenia lig w najbliższym czasie, by nie trzeba było organizować specjalnych turniejów, po to, by amatorzy łódzcy mogli grać ze sobą bez żadnych ograniczeń.

Jeszcze raz wielkie dzięki dla Roberta, wszystkim uczestnikom i kibicom za doping.
Teraz wracamy do obowiązków ligowych a 11.03.07 tj. w niedzielę zapraszam wszystkich chętnych na V Indywidualny Turniej GP Łodzi na Czajkowskiego.

Pozdrawiam Heniek


«« powrt